"Dziedzictwo elfów" t. 3 - recenzja
„Dziedzictwo elfów” t. 3 | Recenzja Koleje ludzkiego życia można porównać do sinusoidy, naznaczonej wzlotami i upadkami. Ich liczba i intensywność nie zależą wyłącznie od jednostki. Nie na wszystkie wydarzenia mamy wpływ, wobec części pozostajemy jedynie obserwatorami, oczekującymi na ich konsekwencje. W podobny sposób przez wielu postrzegane było powstanie styczniowe, które wybuchło nagle i było słabo przygotowane. Skutki jego klęski okazały się wyjątkowo dotkliwe : nasilona rusyfikacja, masowe zesłania na Syberię oraz całkowity brak ustępstw ze strony władz. W tym kontekście recenzowana praca stawia pytanie o losy Zalesic oraz Magdaleny Jarosławskiej i podejmuje próbę odpowiedzi, jak przetrwały ten trudny okres. Każda, nawet najlepsza, powieść dobiega w końcu do finału. Po uwłaszczeniu chłopów oraz egzekucji Romualda Traugutta upadła ostatnia nadzieja na powodzeni...