Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2025

"Miłość po sąsiedzku" - recenzja

Obraz
                                         Miłość po sąsiedzku | Recenzja Marzenie o prawdziwej miłości, która przetrwa całe życie, jest jednym z najbardziej pierwotnych pragnień człowieka. Chyba każdy z nas chciałby dzielić radości i smutki z kimś bliskim — kimś, kto nie oceni, lecz wysłucha i zrozumie. Do takiego wprowadzenia doskonale pasuje sentencja Thomasa Mertona: „Nikt nie jest samotną wyspą”. Ośmielę się wysunąć — być może nieco śmiały — wniosek, że prawo do miłości można uznać za jedno z praw człowieka. Czasem pojawia się nagle, czasem daje się przewidzieć, lecz najczęściej wymaga cierpliwości i wewnętrznego dojrzewania do pewnych decyzji. Tak właśnie było w przypadku głównych bohaterów powieści Miłość po sąsiedzku . Co ich ocaliło? Jedno, niezwykle rezolutne czteroletnie dziecko… i kilka życiowych komplikacji. Absolutnie nie chcę zabrzmieć złośliwie, ale już po kilku stron...

"Krakowska kołysanka. Nadzieja pośród ruin" - recenzja

Obraz
                „Krakowska kołysanka. Nadzieja pośród ruin” | Recenzja Pamięć o latach okupacji hitlerowskiej powoli się zaciera — coraz mniej osób może mówić o niej z własnego doświadczenia. Pokolenie, które ją przeżyło, odchodzi, a wraz z nim znika bezpośredni przekaz tamtych wydarzeń. Dlatego tak istotne staje się dziś gromadzenie wspomnień, relacji i wszelkich innych świadectw tamtych czasów. Historia opowiedziana przez jej uczestnika zyskuje barwę i dramatyzm, a tym samym staje się nam bliższa. Przestaje być jedynie opowieścią – staje się czymś znacznie ważniejszym. Te same cechy odnajdujemy w powieści Krakowska kołysanka. Nadzieja pośród ruin . Już od pierwszych stron towarzyszymy bohaterkom w zderzeniu z brutalnością niemieckiego terroru. Książka wstrząsa czytelnikiem, nie pozwalając zapomnieć ani jednego zdania. Niewiele jest książek, w których granica między historyczną prawdą a fikcją literacką zaciera się tak skutecznie. Choć jako...

"Pierwsza bitwa Gromiego" - recenzja

Obraz
                                      „Pierwsza bitwa Gromiego” | Recenzja Nauka nowych umiejętności wymaga ogromnej wytrwałości i czasu. Wszyscy doskonale pamiętamy, ile cierpliwości musieliśmy w sobie odnaleźć, żeby opanować pisanie, czytanie czy wiązanie sznurówek. Dziś wspominamy te chwile z uśmiechem, ale w dzieciństwie były one prawdziwymi krokami milowymi. Podobna przemiana zachodzi w przypadku głównego bohatera Pierwszej bitwy Gromiego . On również musiał dojrzeć do nowych celów i, co najważniejsze, zrozumieć, że kto nie idzie naprzód, ten się cofa. Czytelnik wraz z nim odbywa żmudną drogę ku odkryciu dorosłego "ja" – już bez lęku i potknięć – na tle XVII-wiecznej rzeczywistości, naznaczonej wojnami i będącej dla Rzeczypospolitej prawdziwym dopustem Bożym. Nie będę ukrywał, że moja pasja do historii ukształtowała się dzięki lekturze Trylogii . Mimo upływu lat powieści Sienkiewicza...

"Kresowe marzenia" - recenzja

Obraz
                                     „Kresowe marzenia” | Recenzja Nie brakuje takich, którzy są przekonani, że niemal wszystko w życiu zależy wyłącznie od nich, że sami są dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem. To złudzenie – wiele rzeczy dzieje się poza nami, niezależnie od naszej woli. My jedynie mierzymy się z konsekwencjami losu. Już starożytni znali przecież pojęcie fatum , które prześladowało bohaterów antycznych tragedii. Podobnie nie mamy wpływu na czas, w którym przyszło nam żyć. Możemy jedynie próbować się w nim jakoś odnaleźć. Czasem trafiają się lata szczęśliwej arkadii, innym razem – koszmar wojny, holokaustu, prześladowań i innych okropności, które nam, współczesnym, są znane głównie z podręczników. Bohaterowie Kresowych marzeń przeżyli je jednak naprawdę – i to właśnie te doświadczenia miały przełomowy, wręcz zdecydowały o ich losach. Jeszcze jako student historii, kiedy p...

"W ramionach ułana" - recenzja

Obraz
                                         „W ramionach ułana” | Recenzja Przybyli ułani pod okienko… Kawaleria to jedna z tych formacji wojskowych, które – choć czasy swojej świetności ma już dawno za sobą – wciąż budzi nieskrywany sentyment . Jako spadkobiercy ciężkozbrojnych wojów Mieszka i Bolesława, a później arcyodważnej husarii, nie mogli nie wywoływać podziwu. Żołnierze tej formacji odznaczali się nie tylko walecznością, ale też poczuciem humoru, obowiązkowością, prezencją i kurtuazją. Było w nich jednak coś jeszcze – ta niemal mityczna, legendarna więź człowieka z koniem . Tylko u nas koń był – i nadal jest – otaczany tak wielką estymą. Czas ułanów przeminął, lecz ich legenda trwa, czego najlepszym dowodem jest ta książka. Niezmiernie się cieszę, że dane mi było ją przeczytać. Książka pani Magdaleny Stykały, była chyba pierwszą w tym roku, którą przeczytałem z wyraźnie prz...