"Jakby go nie było" - recenzja
Jakby go nie było | Recenzja W dziejach świata nie brakuje postaci, które przez swoje zbrodnicze czyny na zawsze zapisały się na kartach historii. Nie trzeba daleko szukać – Lenin, Hitler, Stalin, Mao, Pol Pot, Czyngis-chan czy Hannibal. Ludzie różnych epok, motywowani w gruncie rzeczy tym samym pragnieniem: stworzenia idealnego państwa i społeczeństwa według własnej wizji. Jak to zwykle bywa, nie brakowało im zarówno zwolenników, jak i zaciekłych wrogów. Niejednokrotnie sami zainteresowani zwalczali jednych i drugich, obawiając się skrajności. A jednak – sympatie bywają silniejsze. Zazwyczaj wynikają z przekonań lub czystego pragmatyzmu. Historia ma jednak to do siebie, że jej wichry niejednego zmiotły zbyt wcześnie z areny dziejów. Dopiero wtedy okazywało się, kto wierzył w idee naprawdę, a kto tylko wykorzystywał je dla własnych celów. Bywało te...