"Krakowska kołysanka. Po drugiej stronie muru" - recenzja
„Krakowska kołysanka. Po drugiej stronie muru” Wojna to nie tylko doświadczenie militarne. To przede wszystkim ciąg zdarzeń, który – jak nic innego – wżyna się głęboką bruzdą w ludzką psychikę. Do dziś pamiętam opowieści mojej prababci. Gdy wspominała tamten czas, nie potrafiła mówić o nim bez emocji. Mam podobnie. Zdarza się, że czytając książkę osadzoną w latach 1939–1945, ogarnia mnie fala przeżyć. Chciałbym pomóc bohaterom, uprzedzić ich, powiedzieć, co będzie dalej – ale nie mogę. Saga Joanny Nowak Krakowska kołysanka właśnie do takich historii należy. Wciąga, porusza i skłania do refleksji . Nie da się jej przeczytać ot tak, dla relaksu. Między wierszami niesie coś z dydaktyzmu – ale nie nachalnego, tylko takiego, który zostaje z czytelnikiem na dłużej. Nie będę owijać w bawełnę – nie mogłem doczekać się kolejnej części. Z żalem zerkałem na półkę, gdzie Po drugiej stronie ...