"Orzeł Biały i strażnicy natury" - recenzja
„Orzeł
Biały i strażnicy natury” | Recenzja
Szacunek do historii własnego kraju jest bardzo ważny. Uczy właściwych postaw oraz pomaga w nauce historii, zwłaszcza jeżeli ojczyzna posiada wielowątkową i interesującą przeszłość. Polska na pewno taką ma. Wojny, bitwy, królowie, zabory, zdrajcy i bohaterowie. Prawie w każdej epoce działo się coś ciekawego. Przez lata jedno pozostawało niezmienne – Biały Orzeł, który nad wszystkim czuwa. Można mieć różne poglądy na wiele spraw, ale godło i flaga powinny znajdować się ponad podziałami.
Dzieci lubią bajki, to najprawdziwsza prawda. Im ciekawsza, bardziej kolorowa i zaskakująca, tym lepiej. Wielu rodziców opowiada, że ich pociechy mają tą jedną ulubioną, którą znają już na pamięć, a i tak proszą, aby przed snem ją przeczytać. Dlaczego? Bo lubią występujących w niej bohaterów, a może chciałyby być takie, jak oni. Opowiastka skierowana do najmłodszych powinna mieć też walor edukacyjny – warto uczyć pewnych postaw i zachowań na przykładach. Tom Justyniarski już po raz kolejny napisał książkę, łączącą w sobie wiele interesujących cech. Tym razem dowiemy się, czym jest współczesny patriotyzm, co nieco o ochronie przyrody i szacunku do barw i symboli narodowych.
W sumie to nie wiem, od czego zacząć pochwały. Od dużych, kolorowych, wyraźnych i ciepłych ilustracji, czy od wartościowego, ale napisanego adekwatnym językiem tekstu. Dlatego już w tym miejscu składam słowa uznania zarówno autorowi tekstu, jak i ilustratorce. Już patrząc na okładkę, na której bielik majestatycznie rozwija skrzydła, nie mogłem wyjść z zachwytu. Sądzę, że żaden młody czytelnik nie pozwoli tej książce długo stać na półce. Sięgnie po nią choćby ze względu na koloryt. Mało tego wydaje mi się, że spotkanie z tą książką może być bardzo dobrym rozwiązaniem w sytuacji, kiedy dziecko idzie pierwszy raz do przedszkola czy szkoły i tam na uroczystej akademii zobaczy flagę i godło. Dzięki tej bajce może zostać lepiej i silniej wprowadzone w treści, które za chwilę zobaczy na własne oczy.
Podobnie jak w poprzednich propozycjach Toma Justyniarskiego głównymi bohaterami są dzieci – Antek wraz z grupą przyjaciół. Trudno ocenić, czy są przedszkolakami, czy uczniami pierwszych trzech klas szkoły podstawowej, ale zachowują się, jak inni w ich wieku: trochę się boją, są uczciwe i prostolinijne, ciekawe, chętne do pomocy, zadają sporo pytań, najlepiej czują się w swoim towarzystwie, chcą być uczynne i pomocne, tak po prostu, ale przede wszystkim dostrzegają, że w otaczającym ich świecie, aby był lepszy, trzeba dokonać kilku serca zmian. Odczytuję je przez pryzmat wychowania do wartości na miarę XXI wieku. Mam tu na myśli przede wszystkim dbałość o przyrodę, szacunek do każdego człowieka, zaciekawienie opowieściami o przeszłości i wzajemną pomoc. Minęły już czasy, że wzorem patrioty był żołnierz z bronią ręku. Miłość do ojczyzny można wyrażać na wiele sposobów. Czwórka dzieciaków, z przymrużeniem oka, przypomina mi różne żywioły z animowanego serialu Kapitan Planeta, ale jest niezwykle sympatyczna. Każdy mały czytelnik może w nich odnaleźć siebie i własną grupę znajomych.
Cała historia nie była by tak interesująca, gdyby nie jej główny bohater, a więc Biały Orzeł. Choć budzi on w naszych milusińskich zrozumiały szacunek i zainteresowanie, w gruncie rzeczy staje się ich przewodnikiem, mentorem i opiekunem. To właśnie ptak pokazuje im na wielu przykładach, że mają w sobie odwagę i siłę do dokonywania rzeczy, które mają wielkie znaczenie. Choć z perspektywy dorosłych są one bardzo proste, dla dzieci urastają do rangi wyczynu. Wszystkie te zdarzenia budują w dzieciakach pewność siebie i odporność na stres, a także uczą współpracy. Orzeł mówi, mimo swej niewątpliwej majestatyczności, jest wobec dzieci łagodny, ale stanowczy zarazem. Dzieli się z nimi swoimi przemyśleniami, mądrością oraz wspiera ich mocne strony, jednocześnie pomagając zwalczyć lęk, czy nieśmiałość. Ostatecznie wzmacnia w maluchach poczucie sprawczości i własnej wartości. Dzieje się tak najczęściej na przykładzie sytuacji dnia codziennego.
Duża i wyraźna czcionka pomaga w czytaniu, a krótkie rozdziały sprawiają, że lektura się nie dłuży. Jestem wręcz przekonany, że książka mogłaby też pomóc w spokojnej nauce samodzielnego czytania lub też służyć do utrwalenia tej umiejętności. Czas spędzony z książką nie będzie się dłużył, a wręcz przeciwnie być może sprowokuje małego czytelnia do zapytania o wiele spraw. Tom Justyniarski przygotował na to pewne rozwiązanie. Sam zaproponował kilka kwestii, o które rodzice, czy dziadkowie mogą zapytać po przeczytaniu fragmentu. Dzięki temu zaspokoją naturalną ciekawość malucha. Można skupić się też na samych ilustracjach i na ich podstawie spróbować zbudować prostą narrację. Wygodny format spokojnie sprawdzi się w podróży i zajmie ciekawskiego przez dłuższy czas.
Autor i ilustrator Orła Białego doskonale zdają sobie
sprawę z tego, z jakich elementów powinna składać się lektura dziecięca i jakie
cechy należy w związku z tym uwypuklić. Przygotowana książka świetnie buduje charakter młodego człowieka
odpowiedzialnego za siebie, innych i kraj. Rozbudzenie zainteresowania sprawami
najważniejszymi trzeba zaczynać od małych
kroków, dostosowując treści do wrażliwości malucha. Ta książka robi to tak,
jak trzeba. Kilka chwil spędzonych z orłem, może być początkiem wielkiej
przygody, która będzie trwać.

Komentarze
Prześlij komentarz