"Dom wyjątkowy, t. 2. Po stronie piekła" - recenzja
„Dom wyjątkowy. Po stronie piekła” | Recenzja
Wojna
zmienia codzienność, sposób myślenia, życiowe priorytety, a często także
granice moralności. W takich warunkach na pierwszy plan wysuwa się instynkt
przetrwania, najbardziej podstawowy odruch człowieka postawionego wobec
zagrożenia. U siostry Benedykty instynkt przetrwania schodzi jednak na dalszy
plan, bo ważniejsza okazuje się odpowiedzialność za dzieci, które pozostawały
pod pieczą klasztoru. Choć same nie uczestniczą bezpośrednio w działaniach
wojennych, pozostają w ich cieniu i stają się świadkami rzeczywistości, w której
obecność wojny oznacza lęk i krzywdę. Drugi tom serii o wyjątkowym domu
przynosi kumulację emocji, ale wynika ona z naturalnego rozwoju fabuły. Trudne
tematy nie pojawiają się tu jako literacki ornament, są konsekwencją
opowiadanej historii.
Poprzednia
część opowieści o podopiecznych i opiekunach wyjątkowego warszawskiego
sierocińca kończyła się jeszcze w świecie, nad którym nie wisiał cień wojny.
Kolejny tom nie pozwala już zatrzymać tej historii w bezpiecznym przedwojennym
kadrze. Rozpoczyna się około piętnastu lat później. Kilkoro dawnych
wychowanków jest już dorosłych, żyje na własny rachunek, zakłada rodziny i
oczekuje narodzin dzieci. Codzienność wciąż zachowuje pozory normalności, choć
wieści o zbliżającej się niemieckiej agresji coraz wyraźniej odbierają jej
spokój. Niemal wszyscy wierzą jeszcze, że silna armia zdoła odeprzeć atak, a
sojusznicy przyjdą z pomocą. Nadchodzi jednak 1 września, dzień, po którym
dotychczasowy świat przestaje istnieć. Jego miejsce zajmują strach, niepewność
jutra, lęk o siebie i najbliższych oraz eksterminacja ludności żydowskiej,
wśród której bohaterowie mają wielu przyjaciół. Niemiecka okupacja szybko
odbiera bohaterom resztki złudzeń i odsłania skalę barbarzyństwa, którego nie
sposób oswoić żadnym językiem. Autorka nie
pudruje wojennej rzeczywistości, choć miejscami zdaje się łagodzić jej
obraz, świadoma, że po książkę mogą sięgnąć także młodsi czytelnicy, dla
których okupacja pozostaje przede wszystkim tematem znanym z lekcji i
podręczników.
Rytm
akcji, przywodzący na myśl zapis z medycznego monitora, świetnie oddaje stopniową
zmianę nastrojów i postaw. Początkowe niedowierzanie oraz wyparcie ustępują
przekonaniu, że wojna jest tylko stanem przejściowym. Z czasem pojawia się
zniechęcenie, przyzwyczajenie i oczekiwanie na zmianę, która być może
nadejdzie, choć nikt nie ma pewności, czy rzeczywiście się wydarzy. Dzieci
wciąż znajdują schronienie w klasztorze, ale im dłużej trwa okupacja, tym
wyraźniej widać, jak krucha jest ta względna bezpieczna przestrzeń. Wojna
wystawia ludzi na próbę charakterów, z której nie wszyscy wychodzą tacy
sami. Jurek, Romek, Ineza, Michalina, Symek, a nawet pan Gałan pomagają
Benedykcie i pozostałym siostrom najlepiej, jak potrafią, choć sami także
mierzą się z własnymi trudnościami. Wdzięczność i elementarna przyzwoitość nie
pozwalają im zapomnieć o domu, który dał im namiastkę rodzinnego ciepła albo
pozwolił poczuć się u siebie. Wojna ma jednak własną, okrutną logikę. Nie
wszyscy zachowują uczciwość. Inni noszą w sobie pragnienie zemsty. Tylko
za co?
Po
stronie piekła stawia czytelnika wobec
pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Co jest moralne? Czy
można uodpornić się na zło? Czy w skrajnych okolicznościach wolno postąpić
wbrew sobie? Czy mamy prawo oceniać zachowanie innych, gdy nie wiemy, jak sami
zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji? Czy można oszukać kogoś dla jego dobra?
Czy kłamstwo bywa czasem bardziej miłosierne niż prawda? I wreszcie
najtrudniejsze pytanie: gdzie kończy się odpowiedzialność za innych, a zaczyna
walka o siebie? Podczas lektury pojawiają się momenty, w których naprawdę
widziałem przed oczami ulice stolicy zajętej przez wojska niemieckie, mury
getta, obwieszczenia o rozstrzelaniach, łapanki, biedę i cały ten okupacyjny
pejzaż, który znamy z lekcji, książek i zbiorowej pamięci. Pisarka prowadzi
narrację niezwykle plastycznie i sugestywnie,
a zarazem naturalnie, nie pozwalając, aby napięcie opadło choćby na
chwilę.
Najciekawsze
są te momenty, w których autorka prowadzi czytelnika wbrew jego oczekiwaniom,
nawet jeśli ten dobrze zna historyczne tło opowieści, losy Domu Sierot z
Chłodnej czy początki konspiracji. Świadomość, że nie wszyscy bohaterowie mogą
ocaleć, nie odbiera lekturze napięcia. Przeciwnie, czyni je bardziej dotkliwym,
bo nad każdą decyzją i gestem unosi się cień możliwej straty. Również postaci
moralnie dwuznaczne nie zostały sprowadzone do wygodnych figur zła. Postawa
Gerka budzi sprzeciw, chwilami wręcz oburzenie, a jednak autorka prowadzi tę
postać tak, aby czytelnik nie mógł poprzestać na prostym potępieniu. Zostawia
czytelnika z niewygodnym pytaniem, czy mamy do czynienia z cynizmem, czy z
desperacką próbą ocalenia siebie i rodziny.
Autorka,
podobnie jak w pierwszym tomie, z dużym wyczuciem prowadzi dwutorową
narrację. Z jednej strony otrzymujemy naturalny bieg zdarzeń, z drugiej
zapiski siostry Benedykty, które dopowiadają i komentują to, co przed chwilą
się wydarzyło. Trudno mi rozstrzygnąć, która z tych warstw bardziej mnie
zainteresowała. W notatkach zakonnicy dochodzi do głosu autentyczność
przeżyć i odruchów serca, a zarazem pobrzmiewa potencjał osobnej powieści.
Pisząc ten tekst, uświadomiłem sobie, jakiej sprawności wymaga opisanie tych
samych momentów dwukrotnie, ale za każdym razem inaczej, z odmiennej
perspektywy. Autorka nie rezygnuje także z dyskretnego humoru, który łagodzi
napięcie, nie odbierając opowieści powagi.
Po
stronie piekła nie traci nic z pisarskiej
swobody znanej z poprzedniego tomu. Autorka prowadzi opowieść pewnie, bez
fałszywych tonów, a warszawska gwara i skróty myślowe bohaterów brzmią
naturalnie, wpisują się w świat przedstawiony. Obecność Ireny Sendler oraz
kilku innych postaci ma wyraźne uzasadnienie. Powieść przypomina, że nawet w
czasie skrajnej próby najważniejsze jest zachowanie człowieczeństwa i
wierność wartościom. Pokazuje również, że błędy są częścią ludzkiego
doświadczenia, a zemsta nigdy nie przynosi dobrego rozwiązania.

Komentarze
Prześlij komentarz