"Jubileusz" - recenzja
Jubileusz
| Recenzja
Życie Polaków pod zaborami było
pełne trudności i często przybierało nieoczekiwane zwroty. Mimo pielęgnowania
patriotyzmu i głębokiego szacunku do ojczyzny, trzeba było znaleźć sposób na
przetrwanie w państwie, które bezprawnie zajęło nasze ziemie. Jednym z
przykładów takiej sytuacji był jubileusz 300-lecia panowania dynastii Romanowów
w Rosji, obchodzony w 1913 r. Ta rodzina budziła nad Wisłą wyłącznie negatywne skojarzenia. Polacy
musieli więc wypracować subtelny kompromis, by z jednej strony zachować
narodową godność, a z drugiej nie prowokować represji ze strony władz.
Szczególnie trudne zadanie stanęło przed mieszkańcami Warszawy, trzeciego co do
wielkości miasta Imperium, które w owym czasie pełne było sprzeczności, ale i
barwnego życia.
Słynne powiedzenie, że
"młodzież kiedyś była inna", ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Młodzi ludzie zawsze dążyli do przekształcenia świata, żeby móc w nim
realizować swoje marzenia, planować bezpieczną przyszłość i żyć zgodnie z
własnymi przekonaniami. Nie ma w tym nic złego. Analizując to zjawisko, należy
uwzględniać przede wszystkim czynniki społeczne i kulturowe. Okres narodowej
niewoli był dla młodzieży szczególny – z jednej strony dążyła do odzyskania
niepodległości, z drugiej – pragnęła spokoju i możliwości rozwoju. Nie
ulega wątpliwości, że w tamtych czasach relacje międzyludzkie, wartości
przekazywane w wychowaniu oraz wrażliwość na los drugiego człowieka były
znacznie silniejsze niż dzisiaj. Młodzi musieli szybko dorosnąć, co miało
bezpośredni wpływ na przyszłe losy kraju i narodu.
Jubileusz to głęboka i
wielowarstwowa opowieść o trudach życia oraz o tym, jak wiele trzeba poświęcić,
by osiągnąć swoje cele. Główny bohater pochodzi z przeciętnej robotniczej
rodziny, której nie omijały kłopoty finansowe, ale mimo przeciwności losu, najbliżsi
darzyli się wzajemnym ciepłem, szacunkiem i zrozumieniem. Życie tej rodziny nie
było łatwe – choroba matki rzucała cień na każdą ich codzienną aktywność.
Jednak opieka nad panią Katarzyną była dla nich czymś naturalnym, a troska,
jaką jej okazywali, wynikała z głębokiej potrzeby bliskości z kimś, kto był dla
nich niezwykle ważny. Ta powieść stanowi cenną lekcję wrażliwości na
potrzeby innych, zwłaszcza tych, którzy nie zawsze mają odwagę prosić o pomoc.
Warto ją czytać również w kontekście budowania zdrowych relacji między
rodzicami a dziećmi oraz pomiędzy samymi rodzicami.
Łukasz Stach tworzy także barwny
portret psychologiczny młodego mężczyzny, pełnego sprzecznych emocji. Bohater
pragnie zdać maturę, a następnie dostać się na studia. Doświadcza pierwszych
miłosnych uniesień, stając jednocześnie przed trudnym wyborem, który musi
rozstrzygnąć samodzielnie. Początkowo otwarty i towarzyski, z czasem
staje się bardziej zamknięty w sobie – choć nie z własnej winy. Na
szczęście, zawsze może liczyć na wsparcie przyjaciół, rodzeństwa i ojca. W
miarę rozwoju akcji, czytelnik może odnieść wrażenie, że los zrzuca na niego
zbyt wiele. Mimo to, bohater z każdej opresji wychodzi silniejszy. Doświadcza
bólu, niezrozumienia i odrzucenia, ale nie poddaje się, chcąc udowodnić swoją
wartość – przede wszystkim przed samym sobą. Edward Krzemiński, syn
robotnika z biednej dzielnicy, a jednocześnie inteligent, łączy w sobie cechy
takich postaci literackich jak Staś Tarkowski, Witold Korczyński, Tomasz Judym
czy Stanisław Wokulski, co czyni jego historię wyjątkowo wartościową.
Powieść czerpie pełnymi garściami z
historii, ukazując zarówno jej jasne, jak i ciemne strony. Na kartach książki
spotkamy ulicznych zadymiarzy, ataki na społeczność żydowską, represje
rosyjskiego reżimu i niszczenie wszystkiego, co polskie, ale także obserwujemy
rozwój miasta. Niestety, współczesny czytelnik nie ma już możliwości zobaczenia
tamtej rzeczywistości na własne oczy – może to zrobić jedynie oczyma
wyobraźni, co dzięki bogatym, zmysłowym opisom, jest stosunkowo łatwe.
Historia nie pozostaje tu tłem wydarzeń, ale toczy się równolegle z życiem
postaci, kształtując ich losy.
Pod względem literackim „Jubileusz”
jest napisany współczesnym, przystępnym językiem, który nie sprawia trudności w
odbiorze i łatwo odnosi się do współczesności. Szczególnie cenne jest
wprowadzenie słownictwa wywodzącego się z warszawskiej gwary ulicznej, która,
choć powoli zanika, przez lata była ważnym elementem kultury stolicy. Warto też
podkreślić rzadko spotykaną w literaturze kulturę dialogu między bohaterami. Rozmawiają
oni ze sobą w sposób niezwykle kulturalny, z szacunkiem dla argumentów obu
stron, co staje się jednym z ukrytych, ale istotnych elementów tej powieści.
Z pełnym przekonaniem zachęcam
Państwa do sięgnięcia po tę książkę. Daję gwarancję, że nie będzie to stracony
czas, a emocje z nią związane będą towarzyszyć Państwu jeszcze długo. Jeśli
na to tło nałoży się bardzo dobrą fabułę – będziemy mieli do czynienia ze
świetną powieścią, obok której nie da się przejść obojętnie.

Komentarze
Prześlij komentarz