"Podwójne zaręczyny" - recenzja

 

                                         Podwójne zaręczyny | Recenzja

Rodzina, która się wspiera i razem przeżywa dobre i złe chwile, stanowi materiał na niejedną powieść. Być może, to właśnie takie relacje były jednym z powodów powołania do życia drugiego tomu Sagi Warszawskiej. Drugi tom nie tylko rozwija poprzednie wątki, ale również pokazuje pełny, bogaty obraz warszawskiego społeczeństwa lat 20. i 30. XIX wieku. Z kolei dla historyka Podwójne zaręczyny stanowią doskonałe, a zarazem epickie przedstawienie powstania listopadowego. Książka nie ogranicza się do zestawienia faktów, dat i postaci, ale przede wszystkim ukazuje wydarzenie, które miało wpływ na stolicę oraz ludzi z różnych klas społecznych – zarówno tych dobrych, jak i złych, walczących z bronią w ręku lub po prostu wspierających powstańców dobrym słowem. To naprawdę wartościowa lektura.

Na wstępie chciałbym pochwalić Autorkę za utrzymanie kolejnego tomu w podobnej konwencji, bez prób zmian, ulepszeń czy aktualizacji. Dzięki temu świat przedstawiony na kolejnych stronach jest już dobrze znany czytelnikowi. Bohaterowie posiadają wykształcone cechy charakteru, a ciąg przyczynowo skutkowy jest chronologiczny i pokrywa się z wydarzeniami opisanymi w podręcznikach, encyklopediach czy atlasach. Katarzyna Maludy miała ważne zadanie – zachować to, co już osiągnięto, a jednocześnie przyciągnąć nowych czytelników, zachęconych pozytywnymi opiniami o poprzednim tomie. Otwarcie przyznaję, że wszystko, o czym wspomniałem, udało się osiągnąć. Śmiem nawet twierdzić, że drugi tom jest nieco lepszy od premierowego. To jednak nie jest nic nadzwyczajnego. Nie świadczy to o słabej jakości Panien na wydaniu. Pisarze rozwijają swój warsztat wraz z kolejnymi publikacjami, co jest naturalnym procesem.

Warto wyróżnić dwa umiejętnie poprowadzone wątki: społeczno-obyczajowy i kryminalny. Co ciekawe, oba są bezpośrednio powiązane, ale żaden z nich nie dominuje nad drugim. Autor zgrabnie prowadzi je równolegle, tworząc linearną narrację. W pewnym momencie te wątki splatają się, pozostawiając czytelnika z półotwartym zakończeniem – jeden wątek kończy się, a drugi trwa, sugerując kontynuację w trzecim tomie. To świetne rozwiązanie, które budzi ciekawość i jednocześnie pokazuje bogate tło czasu i miejsca akcji. Dodatkowo, opisy miasta i jesienno-zimowej przyrody są treściwe i realistyczne, a dialogi sprawnie prowadzą fabułę, a jednocześnie ułatwiają czytanie.

Wszystko, o czym wcześniej pisałem, prowadzi czytelnika do charakterystyki i najważniejszych wydarzeń powstania listopadowego. Rozpoczynamy od niezwykle obrazowego ujęcia skomplikowanego dnia wybuchu powstania, a następnie śledzimy to, co działo się w kolejnych godzinach i dniach. W ten sposób ujawnia się ewolucja ludzkich zachowań, poglądów oraz postaw. Okazuje się, że chęć odrodzenia ojczyzny staje się w pewnym momencie wartością uniwersalną, przy której bledną wszelkie animozje i nieporozumienia. W niektórych budzi się na nowo chęć do działania lub pragnienie zmiany dotychczasowego postępowania. W tym epizodzie emocje się wylewają, krew buzuje, a ręka sama rwie się do karabinu czy szabli. Opisane bitwy są niezwykle realistyczne i głęboko oddają ich znaczenie. Jednocześnie, w książce ci, którzy mają być źli - mam na myśli rosyjskich żołnierzy i otoczenie Wielkiego Księcia - są właśnie tacy. Polscy spiskowcy dążą do odzyskania niepodległości kraju. Uważam, że literatura przygodowa może oddziaływać motywująco i zachęcać młode pokolenie do zainteresowania się historią. Cieszmy się, że nadal powstają takie książki.

Podwójne zaręczyny to powieść, która pokazuje uczucie dwóch młodych, doświadczonych przez życie ludzi. Pragnienie wspólnego życia jest obecne w każdym momencie, a czytelnik śledzi kolejne wydarzenia, z którymi bohaterowie muszą się zmierzyć. To uczucie jest tak szczere, że napotyka na wiele problemów, podobnych do tych, które spotykają zakochanych również współcześnie: sprzeciw rodziców, brak środków finansowych, różne spojrzenia na istotne kwestie, problemy rodzinne i inne. Niestety nie wszystko da się przezwyciężyć, a główny bohater męski, ostatecznie, zostaje zesłany na Syberię. To pokazuje, że prawdziwa miłość wymaga poświęceń, zarówno w przeszłości, jak i teraz.

Mówiąc krótko, kolejna książka o rodzinie Żarskich, ich znajomych i powinowatych obfituje w wiele kontrastów. Dopiero w konfrontacji z obrazem pełnej niepokoju i patriotycznego wzburzenia Warszawy nabiera prawdziwych kształtów. Opowieść o rodzinie, dla której osobiste szczęście było nie mniej ważne niż los udręczonej Polski, staje się nam tak bliska. Zatem, zachęcam do czytania!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Szept moczarów. Światła nad moczarami" - recenzja

"Dziedzictwo elfów" t. 2 - recenzja

"Kasztanka Piłsudskiego" - recenzja