"Lobbyści. Zachodni rzecznicy polskiej niepodległości" t. 1 i 2 - recenzja


 Lobbyści. Zachodni rzecznicy polskiej niepodległości t. 1 i 2 | Recenzja 

Konferencja pokojowa w Wersalu jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii XX wieku, ponieważ ukształtowała światowy porządek po zakończeniu Wielkiej Wojny. Od początku rozważano na niej różne koncepcje, pomysły i poglądy. Co do efektów zjazdu, to do dziś można spotkać różne opinie naukowców, i oba nie są pozbawione słuszności. Nie zmienia się jednak jedno - bez Wersalu nie byłoby ani tamtej, ani współczesnej Europy.

Praca historyka opiera się na materiałach źródłowych, które są niezbędnym narzędziem każdego badacza. Dzięki nim możemy poznać bohaterów opisywanych wydarzeń oraz okoliczności z różnych perspektyw. Należy jednak pamiętać, że źródła czasem bywają fałszywe, co może prowadzić do błędnych wniosków. Warto zwrócić uwagę, że niektóre wydarzenia da się odtworzyć tylko na podstawie skąpych odniesień źródłowych. Wnioskiem z powyższego jest to, że bez źródeł nic w historii nie jest pewne.

 Po tym, wydaje się koniecznym wstępie, warto przypomnieć jeszcze jedno. Po I wojnie światowej upadły wielkie monarchie, w tym także zaborcy Polski. W ich miejscu powstały lub odrodziły się nowe państwa, które okazały się mniej lub bardziej trwałe. Każde z nich chciało otrzymać jak najlepsze warunki do rozwoju, ale ostatecznie decyzje podejmowała „wielka piątka”. Na konferencji siłą rzeczy musiały ścierać się dwa obozy: zwolenników oraz przeciwników określonego rozwiązania. Przykładem takiego konfliktu jest sprawa Polski.


Użyte w tytule słowo “lobbyści” ma konotacje jak najbardziej współczesne i nie było  stosowane ponad 100 lat temu. Wydaje się zatem, że jest to celowy i świetnie dobrany zabieg autora, który budzi zaciekawienie.


Sama publikacja dzieli się na dwie części, mające wspólne elementy. Tom pierwszy “W Wersalu” skupia się przede wszystkim na wspomnieniach jednego z doradców prezydenta Stanów Zjednoczonych, który próbował przekonać światowe elity do dania Polsce szansy i że jej obecność na mapie kontynentu nie jest jedynie sprawiedliwością, ale geopolityczną koniecznością. Okazało się jednak, że nie miał łatwego zadania. Nie wszyscy delegaci, z różnych powodów, chcieli odrodzenia naszego kraju.

 

Z kolei tom 2 “Raporty z Polski”, niezwykle dokładnie przedstawia międzynarodowy odzew na sytuację Rzeczypospolitej w latach 1918-1920, oczami Herberta Hoovera. Warto wspomnieć, że w tym czasie Polska walczyła przede wszystkim o kształt granicy wschodniej, a następnie ocaliła swój byt podczas “Cudu nad Wisłą”.


Recenzowana publikacja to doskonały przykład wydawnictwa o charakterze źródłowym. Zawartość pozwala świetnie odnaleźć się w całości materiału. Wszystkie elementy zostały ułożone chronologicznie i opatrzone koniecznymi komentarzami - nienachalnymi, ale takimi, które pozwalają wyrobić u czytelnika własne zdanie. Opowieść zawarta w publikacji jest wszechstronna, pełna niuansów i elementów drugoplanowych, na które zwykle nie zwraca się uwagi, skupiając się jedynie na skutkach “pokoju na 20 lat”. Wobec powyższego, nie można pominąć jej plastyczności.


Na kolejnych stronach, oczyma wyobraźni można przenieść się do wnętrz pałacu Ludwika XIV, poczuć kotłujące się tam pozytywne i negatywne emocje, interesy i interesiki. Książka pozwala poznać z bliska znane i nieznane tło konferencji wersalskiej. Lobbyści. Zachodni rzecznicy polskiej niepodległości pozwalają umiejscowić Wersal na właściwym miejscu w dziejach. To krok w bardzo dobrą stronę.

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Szept moczarów. Światła nad moczarami" - recenzja

"Dziedzictwo elfów" t. 2 - recenzja

"Kasztanka Piłsudskiego" - recenzja